Elektronika z Kanady, gitary z Nowego Jorku, Melbourne i Dublina, pieśni z Alaski i mazurki z Indii… Wszystkie dźwięki prowadzą na OFF Festival.

Caribou

Dana Snaitha gościliśmy już na festiwalu w 2008, ale to było inne miasto i inny OFF. Inne było Caribou, jeszcze przed wspaniałymi „Swim” i „Our Love”, na których wykrystalizował się obecny styl projektu, oparty na ciepłej, onirycznej elektronice i nieskrępowanej grze wyobraźni. Po sześciu latach przerwy ukazuje się „Suddenly”, nowy album Caribou, który wart był każdej minuty czekania. Dan nagrywa codziennie i z 600 szkiców wybrał to, co najlepsze – i swoją nową muzykę zaprezentuje w Katowicach. Na tym koncercie będziemy latać wyżej niż samoloty z lotniska obok.

DIIV

Dobre gitarowe granie zawsze w cenie. Tym razem zawdzięczać je będziemy m.in. nowojorskiemu kwartetowi DIIV, twórczo rozwijającemu najlepsze tradycje shoegaze’u. Powrócili na scenę po kilkuletniej przerwie, podczas której lider grupy Zachary Cole Smith musiał zadbać o zdrowie i uporządkować życie osobiste. Udało się, ale dzięki temu wydany w 2019 roku album „Deceiver”, trzeci w dorobku DIIV, to ich najmocniejsza i najbardziej mroczna płyta.

Petbrick

Ciężka sprawa. Igor Cavalera, znakomity brazylijski perkusista, znany m.in. z Sepultury i Cavalera Conspiracy, znalazł wspólny muzyczny język z londyńczykiem Waynem Adamsem, który w Death Pedals gra wściekły noise/punk, a w Big Lad pokręconą elektronikę. Efekt tej współpracy jest dokładnie taki, jak można sobie to było wyobrazić – Petbrick to silnie zrytmizowany hałas pomiędzy gatunkami. Industrial, metal, noise, radykalna elektronika… korzystają z wszystkiego, byle kopało.

Radical Polish Ansambl

Unikalny projekt z fascynującą historią w tle. W 2016 roku Wacław Zimpel odkrył w archiwach Biblioteki Publicznej w Delhi zapisy nutowe utworów, które przypominały polskie mazurki. Okazały się śladem Tadeusza Sielanki, wiejskiego muzykanta z okolic Sochaczewa, który w 1941 roku uciekł ze stalinowskiego gułagu i dotarł do Indii. Ta historia i te dźwięki były punktem wyjścia dla Radical Polish Ansambl, formacji kierowanej przez skrzypka Macieja Filipczuka (Lautari, Metamuzyka), do poszukiwań obszaru wspólnego polskiej muzyki tradycyjnej i współczesnej awangardy.

The Murder Capital

Lęki w tytule płyty – „When I Have Fears” – znajdują odzwierciedlenie w jej warstwie muzycznej. Piątka z Dublina nie oswaja niepokojów współczesności, ale wzmacnia je swoją hipnotyzującą, melancholijną i zarazem agresywną muzyką. „To wybitny debiut nagrany przez wspaniały nowy zespół, który w granie wkłada całe serce” – zachwycał się albumem recenzent „Guardiana”. The Murder Capital kroczą – czasem też pędzą, innym razem skradają się – hałaśliwym śladem Joy Division, Girl Band czy IDLES, zdobywając kolejne przyczółki pełnymi energii koncertami.

Amyl and the Sniffers

Australijska scena gitarowa to dziś wyjątkowo ciekawe zjawisko, dowód na to, że muzyka rockowa wciąż może zaskakiwać, rozwijać się… Ale ten zespół nie ma z poszukiwaniami i wymyślaniem koła na nowo nic
wspólnego. Amyl and the Sniffers to nieślubne dziecko AC/DC i The Stooges, punk’n’roll w czystej postaci. Na froncie mają energię wcieloną, w postaci Amy Taylor, a na koncie debiutancki album uznany za najlepszą australijską płytę rockową 2019 roku.

Koza

Enfant terrible polskiego rapu, choć sam twierdzi, że jest Chrystusem tej sceny. Prowokuje w nagraniach, łamie reguły na scenie, trolluje polski hip-hop w wywiadach i social mediach. Krytycy zachwycają się zarówno jego debiutem „Mystery Dungeon”, jak i tegoroczną „Patologyą”, ale on i z tego kpi. Niedawno został dramaturgiem – współpracował z Krzysztofem Garbaczewskim przy „Boskiej komedii” wystawionej w warszawskim Teatrze Dramatycznym

Quinn Christopherson

Songwriter z Alaski, który w 2019 roku wygrał konkurs organizowany przez NPR w ramach akcji Tiny Desk. Zaprezentował przejmującą piosenkę „Erase Me”, opowiadającą o trudnym coming oucie jako osoba transpłciowa. „Mam już dość tego, że ludzie próbują mnie wymazać” – śpiewa w refrenie. – „Bo już mam głos, mam siłę”. Tego koncertu, tego głosu, tego pokazu wewnętrznej siły nie wymażecie z pamięci.


Caribou wystąpi w piątek, 7 sierpnia, na Scenie Perlage. Na OFF Festival Katowice 2020 zagrają również wcześniej ogłoszeni: Iggy Pop (8 sierpnia, Scena Perlage), Mac DeMarco (9 sierpnia, Scena Perlage), Shura, Alyona Alyona, Folamour, Bikini Kill, Injury Reserve, Lazarus, Piernikowski Tropical Fuck Storm.

OFF Festival Katowice 2020 odbędzie się w dniach 7-9 sierpnia, tradycyjnie w Dolinie Trzech Stawów.
Trzydniowe karnety w cenie 349 zł oraz trzydniowe karnety z polem namiotowym w cenie 439 zł możecie już kupić na:
www.off-festival.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.