Up To Date Festival 2017 || Relacja || Videorelacja

Up To Date Festival 2017 || Relacja || Videorelacja

Up To Date Festival 2017, ósma edycja prawdopodobnie najlepszego festiwalu w Polsce już za nami. I wierzcie mi na słowo że z tym najlepszym festiwalem, opinia nie jest przesadzona, po pobycie na białostockim festiwalu, śmiało możemy stwierdzić że są festiwale i jest Up To Date Festival.

Zacznijmy więc od początku, czyli od perły festiwalu jakim jest Centralny Salon Ambientu, który w tym roku odbywał się w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Drugiego dnia miał też się odbyć w Muzeum Rzeźby Alfonsa Karnego, ale niestety warunki pogodowe uniemożliwiły zorganizowanie tam tej części festiwalu. Co nie zmienia faktu że Centalny Salon Ambientu to miejsce obowiązkowe dla wszystkich festiwalowiczów. Osobiście wyszedłem stamtąd trochę wcześniej niż się skończył, ale wyszedłem będąc pod ogromnym wrażeniem klimatu Salonu Ambientu.


Po wizycie w Operze przyszedł czas na podziemny parking Stadionu Miejskiego w Białymstoku, gdzie odbywała się główna część festiwalu.
Cztery sceny (Technosoul, T-Mobile Electronic Beats, Czwórka Polskie Radio i Red Bull 3style), Rap, Techno, masa świetnych artystów, surowy klimat stadionu, atmosfera całego festiwalu i cała reszta elementów sprawiła że czułeś się jakbyś wszedł do innego świata, świata muzyki i świetnej atmosfery której nie da się podrobić.

Ale… skupmy się na muzyce. Jeśli chodzi o mnie to osobiście krążyłem między scenami T-Mobile Electronic Beats i sceną Czwórki gdzie można było znaleźć rap, choć zajrzałem też kilka razy na pozostałe sceny.

Koncerty

Na scenie T-Mobile mogliśmy usłyszeć Pro8l3m, O.S.T.R.-a i Hewrę.
Pro8l3m zapełnił salę, i po raz kolejny udowodnił że ich koncerty to majstersztyk. Tłum fanów zgromadzony pod sceną recytował z Oskarem i Steezem słowo w słowo każdy numer, do tego doszła energia płynąca od artystów i świetny kontakt z publiką. Koncert na pewno niezapomniany.
O.S.T.R. Elektronicznie czyli jeden z najlepszych raperów w kraju w wersji elektronicznej, totalnie inne aranżacje utworów przygotowane specjalnie na Up To Date Festival 2017 sprawiły że to jeden z koncertów których nie można było odpuścić. Sala wypełniona po brzegi, podpisywanie płyt, robienie selfie z fanami i radość płynąca od Adama sprawiła że koncert był naprawdę wyjątkowy.
HEWRA – Byłem, widziałem, nie moje gusta i nie rozumiem fenomenu tej grupy dlatego też nie wypowiem się 😉 Jednym się podobało innym nie.


Rosalie (video wyżej) która po koncercie trafiła na stałe na moje playlisty. jej koncert podsumuję tylko:  CZEKAM NA NOWY ALBUM I NAGRAMY COŚ WIERZĘ!
RAU –
czyli prawdziwy człowiek orkiestra na którym byłem pierwszy raz, i do tego byłem tylko na fragmencie koncertu ponieważ chciałem jeszcze zobaczyć koncert O.S.T.R.-a. Wchodzi sobie sam na scenę, sam gra, sam nawija sam…sam robi wszystko. Człowiek Orkiestra.

Spinscott – od momentu zobaczenia poniższego filmu, wiedziałem że muszę go zobaczyć. To trochę taki Jeremy Ellis tylko w świecie jungle, a jako fan MPC nie mogłem odpuścić jego występu i nie żałuję.


Inne elementy Up To Date Festival 2017

Up To Date to nie tylko muzyka, to także świetne akcje które przyciągają na festival starsze pokolenie co udowodniła uruchomiona ponownie akcja 50+. Na festiwal mogliśmy zabrać mamę czy tatę, a nawet babcie i dziadka i zatańczyć z nimi techno walczyk. Mogliśmy też spotkać bohaterów filmów „Bagaż Życia” i „Za Darmo”.

Oprócz wspomnianej wyżej akcji, mogliśmy „Wysłać pocztówkę dla babci” lub do innej bliskiej osoby, a to przyciągnęło tłumy bo kolejka do skrzynki (i po kawałek domowego ciasta) stała przez prawie całą noc.

Poza muzyką, nieodłącznym elementem festiwalu jest oczywiście maluch „Pozdro Techno” który i w tym roku przyciągał do zrobienia sobie pamiątkowego zdjęcia, a oprócz malucha mogliśmy się tez natknąć na stuningowanego Volkswagena Golfa który robił za instalację upamiętniającą Ekwador Manieczki Dance Mission.


Na wielkie uznanie zasługuje w tym roku także strefa gastro!
Zupa chmielowa (piwo) spod szyldu Łomża Jasne zadbała o nasze odpowiednie nawodnienie, Pan Pacman, Inna Bajka, i różne inne (a było ich wiele) miejsca z jedzeniem zadbały o to żebyśmy nie chodzili całą noc z pustymi brzuchami. I na koniec Pan Pączek (jestem fanem) bo nie ma nic lepszego niż ogromny pączek dla zmęczonego organizmu o 2 czy 3 nad ranem. 



Czas na podsumowanie.

Up To Date Festival, to z pewnością coś więcej niż festiwal. To „festyn” rodzinny który z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę uczestników. Impreza na bardzo wysokim poziomie, zero ściemy, niesamowita atmosfera miejsca która sprawia że chce się żeby festiwal trwał dłużej, i która sprawia że po jego zakończeniu zaczynamy tęsknić za tym miejscem wypełnionym muzyką i świetnymi ludźmi. 
Jeśli więc szukacie festiwalu idealnego, który w świetny sposób łączy rap i elektronikę i który jest wart każdej wydanej złotówki na bilet, i każdej minuty spędzonej w pociągu żeby dojechać do Białegostoku, to polecam Up To Date, i widzimy się za rok.



Na koniec łapcie relację video z Up To Date Festival 2017:

One thought on “Up To Date Festival 2017 || Relacja || Videorelacja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.